- kochanie, może przynioslabys nam coś do picia? - Zapytał Justin.
- Teraz? Gdy wygodnie sobie usiadłam? -Zapytała brunetka.
- Oj, no wiersz jak bardzo Cię kocham... - Oznajmił chłopak.
- Czego byś się napił? - Zapytała z rezygnacją wstajac z kolan swojego chłopaka.
- Może jakiegoś drinka... - Oznajmił Bieber.
- A wy? - Zapytała Sel zwracając się do zespołu One Direction.
- To samo - odpowiedział Louis.
Dziewczyna Powędrowała do kuchni, po czym wyjęła z szafki nad zlewem siedem szklanek w których pozniej przyrządziła drinki. Po tym wróciła do salonu, postawiła tacę na stoliku, podała każdemu po szklance z zimną cieczą i usiadła na poprzednim zajętym przez siebie miejscu. Wszyscy zaczęli powoli popijać swoje drinki przy rozmowie. Nagle wszystko ucichło. Długa i niezreczną ciszę przerwał Louis.
- Co robimy? - Zapytał.
W tym momencie do drzwi pokoju dziewczyny ktoś zapukał. Postanowił je otworzyć Justin.
- Co ty tu robisz? - Zapytał zdziwiony.
- Przyszłam do Ciebie, a dokładniej to do Twojej dziewczyny, a za razem mojej przyjaciółki - oznajmiła tajemnicza dziewczyna.
- Idź sobie - powiedział.
- Pójdę jeśli dostanę to czego potrzebuję... - Oznajmiła blondynka.
W tej chwili do drzwi podeszła Selena.
- Co tutaj się dzieje? - Zapytała - Taylor, co ty tutaj robisz? - Znów zapytała.
- Cześć, kochana - przywitała się - mam do ciebie sprawę - dodała podchodząc do niej.
- Zamknij się - próbował uciszyć ją Justin.
- Nie dostałam tego czego chciałam więc przykro mi ale muszę... - Oznajmiła blondynka.
- O czym ona mówi? - Zapytała zdezorientowana Sel zwracając się do swojego chłopaka.
- Pozwól, że ja Ci wytłumaczę... - zaproponowała Tay - Może zacznę od początku... Co ja gadam... Żadnego początku nie było - zaśmiała się - Po prostu Twój chłopak o ten tutaj - wskazała tutaj na Justin'a - Spał ze mną... - oznajmiła.
- Co!? - krzyknęła brunetka odchodząc od swojej przyjaciółki.
- To nie tak.. - próbował wyjaśnić, ale mu przerwała.
- Już ja wiem... Wynoś się - powiedziała wskazując palcem drzwi.
- Kochanie... Proszę Cię, ona kłamie... - powiedział Justin.
- Wynoś się, nie chcę Cię znać! - krzyknęła otwierając drzwi - Ty też - zwróciła się do swojej przyjaciółki.
- Z przyjemnością - odpowiedziała Tay wychodząc z uśmiechem.
- Wyjdź - rozkazała brunetka.
- Daj znać jak zmienisz zdanie... Proszę... Ona kłamie - powiedział wychodząc z pokoju nastolatki.
Brunetka zamknęła drzwi na klucz po czym zjechała po nich na ziemię z zasłonioną twarzą rękoma. Do niej od razu podbiegło pięciu chłopaków klękając przy niej.
- Hej, nie płacz - powiedział Harry - Nie warto...
- Nie zasługiwał na Ciebie - dokończył Liam.
- Wy nie rozumiecie... - powiedziała - Ja go kochałam... - dodała.
- Ale on na Ciebie nie zasługiwał, na to abyś go kochała ponad życie... Tak samo Twoja przyjaciółka nie zasługuje na to, abyś się z nią przyjaźniła i bezgranicznie jej ufała - powiedział zaplątanie Louis.
- Wszystko się ułoży - stwierdził Niall.
- Mam nadzieję... - oznajmiła lekko się uśmiechając i przecierając łzy ze swojego policzka.
- Na pewno... - skomentował Zayn.
- Wstawaj - powiedział Harry, podnosząc się i wyciągając do niej ręce.
Dziewczyna chwyciła je po czym wszyscy wrócili do salonu i usiedli na kanapie.
- Jaki film oglądamy? - zapytał Zayn.
- Oby nie żadna komedia romantyczna... - powiedziała brunetka.
- Jasne... - powiedział Zayn uśmiechając się i włączając jakiś film akcji.
Nastolatka zasnęła na kanapie po dwóch godzinach filmu. Chłopacy postanowili odnieść ją do łóżka, po czym sami opuścili hotel, w którym jeszcze przed momentem się znajdowali.
~*~
Hej, ziomeczki...
Przepraszam że tak późno rozdział Ale nie było mnie w domu i nadal nie ma...
Dlatego jest taki krótki... Pisze na telefonie bo inaczej się nie da...
Wiem że dostałam dwie nominację i obiecuje że wykonam polecenia z nimi gdy tylko pojawie się w domu albo do laptopa ;)
~Maddie~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz